sobota, 30 marca 2013

On zawsze obecny...

Człowiek wyszeptał: Boże, przemów do mnie!
I oto ptak zaśpiewał....

 



 Ale człowiek tego nie słyszał i krzyknął: Boże, przemów do mnie!
I oto błyskawica przeszyła niebo....


 
Człowiek tego nie dostrzegł, rzekł: Boże, pozwól mi się zobaczyć.
I oto gwiazda zamigotała jaśniej....
 

Ale człowiek jej nie zauważył, więc zawołał: Boże, uczyń cud!
I oto urodziło się dziecko....


 
Ale człowiek tego nie dostrzegł.
Płacząc w rozpaczy zawołał: Boże, dotknij mnie, niech wiem, że tu jesteś. 

Bóg schylił sie więc i dotknął człowieka.
 






 ...Ale człowiek strzepnął motyla ze swego ramienia i poszedł dalej.  



Czy zawsze jesteśmy w stanie na tyle wyłączyć się z otaczającego świata, by usłyszeć co mówi do nas Bóg?

Czy zawsze patrzymy tak, aby rzeczywiście móc dostrzec Jego działanie?
Czy zawsze jesteśmy w stanie dostrzec Boga w drugim Człowieku,w pracy, w szkole, na ulicy?

Czy w ogóle  chcemy GO usłyszeć,poznać, ujrzeć, doznać,  i poczuć Jego obecność... 

ON jest przy nas ,ZAWSZE OBECNY, czy się z Nim spotkamy- zależy od Nas...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz